Z tych wędrówek nigdy
centy.pl |śmieszne zdjęcia |kalendarze reklamowe

„Z tych wędrówek nigdy nie wracał z pustymi rękami. Niekiedy dźwigał drobną zwierzynę zająca, dzikiego królika, indyka, kiedy indziej
trudem taszczył barana lub łosia. Często większe sztuki musiał ćwiartować i przenosić częściami. Potem zabierał się do krojenia i suszenia mięsa, coraz mocniej przekonany, iż ta żmudna robota nie pójdzie na marne.
Tak minęło siedem czy osiem dni (Karol stracił rachubę czasu). Któregoś bardzo wczesnego ranka obudziła go woń dymu. Schwycił broń i ostrożnie wyjrzał zza drzwi swej chatyjaskini. Przy płonącym ogniu siedział Toimniża i z uwagą obracał improwizowany rożen, na którym tkwił spory kawał mięsa. Spojrzał na Karola i z powrotem zajął się pieczeniem.
— Nie chciałem budzić mego brata — powiedział nie odrywając oczu od ognia. — Musisz być wypoczęty, czeka cię daleka droga.
— Ho, ho — zaśmiał się Karol, ale jego śmiech nie wypadł szczerze. — Cóż ty mi wróżysz Kiedy przybyłeś
— W nocy.
— Spieszyłeś się — oblicze Karola spoważniało.
— Mój brat musi opuścić te strony.
— Już
— Tak.
— Cóż takiego znowu się wydarzyło
— Pamiętasz, jak ci mówiłem, że Milahanska zgromadzili się w forcie Lincoln
— Pamiętam.
— Już ich tam nie ma. Wkroczyli na^nasze ziemie i idą tutaj.“(11)



gry logiczne |mamita |Miesiączka