Coś w tym rodzaju migało
solgar |IBM, Mark Papermaster |Ogłoszenia Białystok

„Coś w tym rodzaju migało za oknem pociągu. Wówczas zadzwonił na kelnera.
— Niech no mi pan jeszcze raz pokaże tę fotkę — rzekł, gdy staruszek wszedł do numeru.
Potem przyglądał się jej z trochę dwuznacznym uśmiechem.
— Ba! — zawołał.
— Czy może jednak pan dziedzic poznał kogoś ze znajomych
— Nie! nic takiego — odrzekł i oddał zdjęcie.
Coś drgnęło w twarzy staruszka i jakoś niezrozumiale spojrzał na Leona.
Dzień w dzień przychodził Leon do „Sportowej"
0 godzinie szóstej. Miał wrażenie, że z jego widokiem zaczęto już tam po trochu się godzić. Owszem, restaurator
1 Waldemar mieli nadal skwaszone miny, ale na przykład w oczach dzierżawczyni była już nie tylko zachęta do wzięcia udziału w czymś śmiesznym; nieraz migał w nich głód plotek.
Z nieco przesadnym ukłonem zbliżył się któregoś dnia do lady. — Skończyły mi się zapałki, czy nie ma pani — Restaurator i kelner przed chwilą wyszli. Malutki dzierżawca w koszuli z zawiniętymi rękawami i lakierkach, pojękując i narzekając na ciężkie czasy, dźwigał z pomocą swego Richarda ciężką paczkę zawiniętą w szary papier. Zeszli z ganku, a potem skręcili czemuś na lewo i po gliniastej ścieżynie jęli schodzić w dół ku wiślanej plaży i skromnej budce, w której wynajmowano łódki. Zrazu znikły ich tułowia, następnie ramiona, wreszcie czubki łów.“(5)



Strony internetowe |Komis sukien ślubnych |audio book